"v" stoi za alternatywę
Miło, że macie mnie przed oczyma, chociaż nie ma mnie tu.
I wspomnieć muszę, że zabrał mnie stąd -
- wypadek drogowy.
I choć skończył on długie życie,
to na podołku Cyganki w koszulce CH**EL.
Widać litość poszarpanemu ciału świat chciał pokazać.
A studzienka na podwórzu raźno szumi.
Most wykostkowany śpieszno w buty tupie.
Jest już noc.
Chrystus nadchodzi,
No nic to szkraby,
trzeba mi się skłonić i wyjść.
Konduktor opala węglem płuca pociągu żelazne, szczęściem maszyna dymi mało.
Klucz ptasi struł się tylko, dymem ze szczątek współpasażerów -
- Żerów współpasów, obchodów, czynów i czasów.

W ciemności odzywają się głosy, razem, chórne
Zza wieka chwalą bycia barwę

niedługo latarnie będą mi oczyma
a wiatr dłońmi
znaj cudze żony
daj się postrzelić
duszne
struny
kąty
cnoty pustki
pokój
v
a nihilacja
  • Autor notki: Piotr Aleksander
  • 30 lipca 2014, 19:57:16
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się